czwartek, 17 marca 2016

W przeszlosc przenosza nas wspomnienia, w przyszlosc - marzenia

Z okazji irlandzkiego swieta patrykowego powspominalam. Niestety odkrylam przy okazji, ze wskutek przenoszenia zdjec z dysku na dysk, zepsutego laptopa na nowy laptop i tego typu niekonczacych sie zabaw stracilam troche zdjec. I chyba jakos bym to przezyla, gdyby to nie byly zdjecia z pierwszych miesiecy naszego mniejszego M. Jak to? Nie moglo szlag trafic innych z tysiaca do wyboru? Zamach na moja pamiec ma w zasadzie szerszy wymiar. Caly rok wymazalo....a nawet dwa... Mam nadzieje, ze jednak gdzies jeszcze na tych starych smieciach sie odnajdzie. Proces odzyskania bedzie trudny i skomplikowany. Nikt nie chce grzebac w zepsutym sprzecie z europejskiego piekla rodem. Moze sposob na You Tube znajde? Przeciez na You Tube jest wszystko, tylko trzeba dobrze poszukac.Tak sie ludze a nadzieja dodaje mi skrzydel.

Mimo frustracji kilka fotek wygrzebalam. Nasza gora sandyfordowa, tym razem w zamglonym wydaniu, brayowe krajobrazy, mega piekne Glendalough z swietnymi gwozdziowymi trasami, moja ulubiona trasa z Greystones do Bray... Chwile jak motyle, ulotne, utkane z watpliwosci, wahan, smutkow i radosci.

Nie wracam czesto, nie wspominam, wole do przodu isc, ustawiac kolejne poprzeczki i wyzwania. Mozna jednak czasem...tak mysle, ze mozna. Wybiorczo, poblazliwie i doza wyrozumialosci . Jak mawial Herbert George Wells "W przeszlosc przenosza nas wspomnienia, w przyszlosc - marzenia" i tego sie trzeba trzymac. 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz