wtorek, 4 czerwca 2013

Siec padla i inne drobiazgi

Siec komputerowa padla w szkole. Moje bardziej doswiadczone kolezanki z biura wzdychaly jedna przez druga, wzruszaly ramionami i z desperacja powtarzaly jaka to beznadziejna sytuacja.Wypadly z codziennego rytmu i musialy sie zderzyc z sytuacja niecodzienna, powiem szczerze sutuacja miazdzaca. Obecnosc niesprawdzona, raporty niezrobione, rodzice niepowiadomieni  - ogolnie rzecz biorac katastrofa. Zespol technikow komputerowych  uporac sie musial nie tylko z zadaniem podzwigniecia systemu, ale takze presja spojrzen i karcacych pomrukow. Trzeba przyznac potraktowali temat z nonszalancja. Sieci  nie bylo w piatek, nie bylo tez w poniedzialek, ale przeciez we wtorek juz wszystko wrocilo do normy. Ludzie potrafia sie nakrecic byle czym, wpasc tak gleboko w role, ze do konca nie wiem czy rzeczywiscie wierza w to co mowia, czy po prostu tak dobrze graja.

Jednym z dzielnych technikow komputerowych walczacych z zaawansowanych wirusem byl Mark, Polak z pochodzenia, Kanadyjczyk z urodzenia. Mark podejrzewal, ze jestem jedna z Rosjanek podbijajacych srodkowa Kanade, ale  kiedy rozwialam jego watpliwosci zaczal mi opowiadac historie swojej rodziny. Mama z Wroclawia, tata z Opola poznali sie w Winnipeg i tam tez poczeli Marka. Mark ma czarne poczucie humoru, ktorego wlasciwie nikt z okolicznych nie lapie. Mieszka mu sie tutaj dobrze, nie narzeka na zime, chwali piekne lato i akceptuje komary, ale jednoczesnie zauwaza, ze przywykl do bycia ignorowanym jako, ze zona i nastoletni syn robia to caly czas.  Podrasowany Polak z tego Marka, albo innymi slowy pewny siebie Kanadyjczyk ze skrzywionym polskim spojrzeniem na rzeczywistosc. 

Weekend nam uplynal przy dzwiekach muzy przygrywanej na ulicy, w parku a takze specjalnym koncercie w miejscowym teatrze. Koncert, na ktorym wystapili artysci lokalni i zaproszeni goscie zaskoczyl nas atmosfera i klimatem. Moze dlatego, ze zamiast piwa serwowano kawe i ciasto.
Pozdro :-)
Punkowi wielbiciele Blinkow;
Zabawne chlopaki, oby im sie wiodlo!

Karl i jego zespol w ostrzejszym wydaniu.
Na uwage zasluguje stylizacja


Gwiazdy wieczoru - swietlny napis w tle
plus tance gitarzysty absolutnie uswietnily wystep
ps. Po zastanowieniu zmienilam tytul...nie zeby ten byl jakis wyjatkowo interesujacy...ot tak jakos :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz