czwartek, 31 stycznia 2013

Lokalna metoda na pecha

Wedlug miejscowych na grype i przeziebienie trzeba pic duzo plynow najlepiej 7up-a. Guinness i whisky pomagaja na wszystko wiec mozna pic nieustannie, a w 19 stopniowe upaly nalezy okryc sie od stop do glow a przy tym pokryc kazdy centymentr ciala grupa warstwa kremu o wysokim filtrze. W tym roku zielona wyspa postanowila przechytrzyc zly omen jaki niesie w sobie zlowieszcza 13stka. 

Jak niektorzy wiedza a moze nie, kazdy zderzak irlandzkiego auta paraduje i obnosi sie data swej pierwszej rejestracji.Im nowsza tym lepsza – zdecydowanie podnosi status wlasciciela i obwieszcza wszystkim: hello, here I am. W styczniu kazdego roku wypatrujemy pierwszych nowek smigajacych po drogach. W czasach boomu gospodarczego nowiutkie, blyszczace auta pojawialy sie juz czasem z koncem grudnia a z pierwszymi promieniami slonca ( roznie to w kazdym roku bywalo) dumni wlasciciele opuszczali dachy I “metode zimnego lokcia” stosowali do bolu. 

Jak donosza rozne zrodla w zwiazku z tym, ze rok 2013 przyniosl pechowa trzynastke w tytule caly przemysl motoryzacyjny stanal przed widmem zaglady. Ponoc badania wykazaly, iz niewiele osob zainteresowanych byloby zakupem aut z 13stka widniejaca na rejestracji. Taki maly pechowy upominek dla slawnych i bogatych. Na szczescie na zielonej wyspie znaleziono antidotum, male placebo na pecha. Sprytni dilerzy aut wychodzac na przeciw oczekiwaniom klientow odczarowali nieszczesliwa 13tka i sprawili, ze ta liczba nie jest tak juz tak feralna. Wszystkie nowe auta obnosza sie teraz z numerkiem 131 na tablicach rejestracyjnych a tajemnicza jedynka oznacza ponoc pierwsza dekade roku. Ciekawe, ze tez nikt nie wpadl na to zeby od razu przeskoczyc do roku 2014. Jak najbardziej punkt za pozytywne myslenie. Ja osobiscie do 13stki tak wlasciwie nic nie mam, a nawet podskornie czuje, ze jeszcze jakies szczescie mi przyniesie.

Na wichry, deszcze, gradobicie i inne zaskakujace irlandzkie zdarzenia zdecydowanie polecam czekoladowe ciasto Guinessowe. Przepis z malymi zmianami zaczerpnelam z Moje Wypieki:

 Składniki:



250 ml ciemnego piwa Guinness
250 g masła (margaryna do pieczenia tez zdaje egzamin)
75 g kakao (dalam ciut mniej)
400 g cukru
142 ml kwaśnej śmietany min. 18% (dalam jaka mialam)
2 jajka
1 łyżka ekstraktu z wanilii (dodalam cukier waniliowy)
275 g mąki pszennej
2 łyżeczki sody oczyszczonej (ewentualnie lyzeczka sody, lyzeczka proszku do pieczenia)
rodzynki
czekolada (uzylam taka ciemna do gotowania z Lidla – pyszna)

Do szerokiego garnuszka wlać piwo. Dodać pokrojone masło i podgrzewać, aż się rozpuści w piwie. Zdjąć z palnika, do ciepłej mieszanki dodać przesiane kakao i cukier, wymieszać.

W osobnej misie, mikserem, ubić kwaśną śmietanę, jajka i wanilię. Wlać do mieszanki piwnej (może być ciepła, lecz nie gorąca) i krótko zmiksować, do połączenia składników. Dodać przesianą mąkę wymieszaną z sodą oczyszczoną, wymieszać szpatułką. Do rozbeltanego ciasta dodalam rodzynki (namoczone w wodzie i oproszone maka) i posiekana polowke czekolady.

Piec w temperaturze 180ºC przez 45 - 60 minut, do tzw. suchego patyczka. Wystudzić. Udekorować polewą czekoladową.

Przepis na polewe czekoladowa:
100 g gorzkiej czekolady
40 g masła

Masło roztopić w niewielkim garnuszku z grubym dnem. Dodać połamaną czekoladę, wymieszać, do rozpuszczenia, w razie potrzeby ściągając garnuszek z palnika. Po lekkim ostudzeniu/zgęstnieniu polać wierzch ciasta. Smacznego. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz